W porównaniu do przeciętnego Polaka czytam dużo książek. Statystycznie 61% Polaków nie przeczytało w ciągu roku żadnej książki, więc przeczytanie tylko dwóch książek stawia mnie znacznie ponad przeciętność. Ale myślę, że czytam ok. 8-10 książek rocznie. Mam w zwyczaju czytać książki do poduszki, bardzo szybko i łatwo zasypiam z książką w ręku.
Aktualnie cena książki to ok. 40-60 zł. Więc zakup 10 książek w skali roku nie kosztuje dużo, niemniej jest tutaj spore pole do zaoszczędzenia.
Ja oszczędzam kupując ebooki, które czytam na Kindlu.
Ostatnią książką, jaką kupiłem jest „O (albo uniwersalny traktat o tym, dlaczego sprawy mają się tak, a nie inaczej)” fińskiego pisarza Mikiego Liukkonena. Na Lubimy Czytać porównywarka cen pokazuje najtańszą cenę za papierową wersję 65,99 zł (+koszty wysyłki zapewne, co najmniej 10 zł). A najtańszy ebook kosztuje 39,95 zł, bez kosztów wysyłki. Różnica prawie 40%.
Owszem, taki sposób wymaga zakupu czytnika ebooków. Ale jeśli ktoś czyta dużo, to na pewno ten zakup mu się opłaci.
Zalety korzystania z czytników ebook, które ja widzę najwyraźniej, to:
- możliwość czytania w ciemności. Dzięki podświetleniu i specjalnemu wyświetlaczowi oczy się nie męczą, ekran nie razi inne (śpiące) osoby. Jak zaśniecie ze zwykłą książką, to najpewniej zgubicie miejsce, w którym skończyliście czytać. Z ebookiem tego problemu nie ma. Więc idealnie nadaje się do czytania w łóżku.
- czytanie w podróży. Możecie zabrać ze sobą kilka książek, możecie zabrać kilkusetstronicową książkę i komfortowo czytać w aucie, pociągu, samolocie, kawiarni, na plaży i dosłownie wszędzie.
- możecie czytać inne rzeczy niż książki, np. jakieś poradniki, darmowe ebooki, dokumenty, instrukcje itp.
Jest tez kilka wad:
- bateria. Już wiele razy zdarzyło mi się wziąć ebooka do łóżka, który okazał się rozładowany. Można go szybko podładować w 10 min, ale to już nie jest fajne, bo trzeba wyjść z łóżka, poczekać… czar czytania w łóżku pryska.
Właściwie, to więcej wad nie znajduję. Swojego Kindla mam już z 10 lat i nigdy nie miałem z nim problemów, nie psuł się itp. Więc zdecydowanie zakup za kilkaset złotych mi się opłacił. Czy się zwrócił w postaci zaoszczędzonych cen książek? Nie wiem, ale na pewno dzięki niemu przeczytałem więcej książek niż bez niego.
Z innych sposobów na tanie czytanie, to oczywiście biblioteka, a także półki do wymiany książek. W dodatku, gdy ktoś pyta się mnie, co chcę na prezent, to najczęściej odpowiadam, że książkę.
Zapisz się na newsletter: https://pamosz.substack.com/