Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2025

Zbyt duży wybór paraliżuje decyzje

Za dużo kurtek, żeby wybrać jedną. Czy Wy też macie to przytłaczające poczucie paraliżu, jeśli macie wybrać jedną rzecz spośród setek, tysięcy? Ja mam i bardzo go nie lubię.  Chciałem kupić kurtkę jesienną na Zalando. Wybrałem w filtrach rozmiar i zakres cenowy (200-350 zł). Do wyboru wyskoczyły mi 2604 kurtki. To zdecydowanie za dużo, żeby coś wybrać.  Taki wielki wybór mnie osobiście przytłacza. Mnogość fasonów, kolorów, materiałów, producentów i typów kurtek sprawia, że nie można zdecydować, która będzie najlepsza.  Chociaż z drugiej strony, skąd pragnienie posiadania najlepszej kurtki (rzeczy)? Ano pewnie stąd, że skoro się coś kupuje, to chce się mieć pewność, że dokonało się najlepszego wyboru. Raczej nikt świadomie nie zgadza się na noszenie byle czego pośród tysięcy możliwości. Raczej każdy szuka najlepszego wyboru, skoro taką dano możliwość.  I to jest właśnie pułapka, w którą wpadamy jako konsumenci. Aby wybrać najlepszą kurtkę będę musiał zamówić...

Jak prawie nie oszczędziłem na ratach 0%

Wyposażamy dom w nowe sprzęty AGD, więc przyszło nam kupić lodówkę, zmywarkę, pralkę, płytę indukcyjną i piekarnik. Łącznie w Media Expert wyszło za to prawie 14 tys. zł, więc zdecydowaliśmy się wziąć zakup na raty 0%. Wiem, że każdy bloger i influencer inwestycyjny mówi, że jeśli na coś cię nie stać, to nie kupuj na raty i tak dalej. Ale my budujemy dom, do którego chcemy się szybko wprowadzić, jesteśmy już całkowicie spłukani i nie mamy czasu odkładać przez kilka miesięcy na zakup AGD, a bez nich ciężko się żyje. Więc świadomie kredytujemy zakup, bo naszym priorytetem jest przeprowadzka z mieszkania do domu.  Zatem, pierwsza kalkulacja rat 0% na 36 miesięcy przygotowana przez pracownika Media Expert (a właściwie to przez bank Credit Agricole, który udziela rat) okazała, że te raty wcale nie są takie 0%. Owszem, oprocentowanie jest na 0% i jest to oprocentowanie stałe. Zatem RRSO faktycznie wyniosło 0%. Ale, aby móc skorzystać z tego dobrodziejstwa, bank udzielający zakupu na ra...

Jak oszczędzam na jedzeniu w pracy

Pracuję stacjonarnie, więc spędzam w biurze 8 godzin dziennie od poniedziałku do piątku. Do tego dojazdy do pracy po ok. 30 min. Nie sposób wytrzymać w pracy tyle czasu bez jedzenia i picia. W pracy spożywam trzy posiłki – śniadanie, drugie śniadanie i obiad. Oczywiście na swój koszt, pracodawca nie zapewnia wyżywienia. Ale zapewnia mi kartę lunchową, którą co miesiąc doładowuje kwotą 200 zł. Moje biuro znajduje się z dala od sklepów, żabek i marketów, więc nie mam możliwości, aby wyjść na chwilę po coś do jedzenia. Natomiast codziennie przyjeżdżają panowie z kanapkami i gotowymi daniami, u których można się zaopatrzyć w przeróżne smakołyki. Ale to kosztuje. 200 zł z karty nie starczy na cały miesiąc. Kanapka kosztuje ok. 10-14 zł, obiad ok. 21-24 zł. Poza tym, wolę środki z tej karty przeznaczyć na kawkę lub jakieś wyjście do restauracji z rodziną lub znajomymi. Więc zostaje mi samodzielne przygotowywanie posiłków. W pracy codziennie rano jem owsiankę. Do płatków owsianych gór...

Jak oszczędzam na wodzie

Oszczędzam na wodzie z przyczyn ekonomicznych i ekologicznych. Kurczące się zasoby słodkiej wody oraz zasoby finansowe, to dwa dobre powody, aby oszczędzać na wodzie. Oto moje sposoby: - zmywarka. Myję ręcznie jedynie naczynia, które nie mogą być myte w zmywarce. Natomiast w zmywarce używam trybu eco lub najkrótszego programu. Jeżeli nie wkładasz tłustych, zaschniętych, brudnych naczyń, to spokojnie możesz myć na krótkim programie. - przy umywalce przykręciłem lekko zawór na wężyku doprowadzającym wodę do kranu. Dzięki temu domownicy nie odkręcają wody na 100%, ale w mniejszym zakresie, a więc zużywamy mniej wody. - kiedy wymieniam filtr w dzbanku filtrującym, co wymaga dwukrotnego przelania dzbanka wodą, to podlewam nią kwiaty. - wodą po gotowaniu jajek też podlewam kwiaty, ponoć dobrze im robią mikroelementy wytrącane z jajek podczas gotowania. - myjąc zęby, lub goląc się zakręcam kran. A niedawno kupiłem golarkę elektryczną, więc to też jest jakaś oszczędność na wodzie. ...

Jak oszczędzam na książkach

W porównaniu do przeciętnego Polaka czytam dużo książek. Statystycznie 61% Polaków nie przeczytało w ciągu roku żadnej książki, więc przeczytanie tylko dwóch książek stawia mnie znacznie ponad przeciętność. Ale myślę, że czytam ok. 8-10 książek rocznie. Mam w zwyczaju czytać książki do poduszki, bardzo szybko i łatwo zasypiam z książką w ręku. Aktualnie cena książki to ok. 40-60 zł. Więc zakup 10 książek w skali roku nie kosztuje dużo, niemniej jest tutaj spore pole do zaoszczędzenia. Ja oszczędzam kupując ebooki, które czytam na Kindlu. Ostatnią książką, jaką kupiłem jest „O (albo uniwersalny traktat o tym, dlaczego sprawy mają się tak, a nie inaczej)” fińskiego pisarza Mikiego Liukkonena. Na Lubimy Czytać porównywarka cen pokazuje najtańszą cenę za papierową wersję 65,99 zł (+koszty wysyłki zapewne, co najmniej 10 zł). A najtańszy ebook kosztuje 39,95 zł, bez kosztów wysyłki. Różnica prawie 40%. Owszem, taki sposób wymaga zakupu czytnika ebooków. Ale jeśli ktoś czyta dużo, to...

Jak zaoszczędziłem na mechaniku

Na corocznym przeglądzie technicznym diagnosta stwierdził, że mam do wymiany tuleje wahaczy przednich. Pojechałem więc z tym do mechanika, a przy okazji miałem do skasowania komunikat „check engine” i poprosiłem o sprawdzenie maglownicy. Mechanik wycenił swoją pracę na 740 zł. Od pewnego czasu staram się hołdować zasadzie, aby zawsze negocjować ceny. Oczywiście tam, gdzie jest to możliwe. Nie sposób negocjować cen w Lidlu czy restauracji. Ale warsztat samochodowy to dobre miejsce do negocjowania ceny, ponieważ poza kosztem części, mechanik dolicza wynagrodzenie za swoją robociznę, które jest ustalane uznaniowo (mniej więcej). Zatem zwyczajnie zapytałem, czy jako lojalny klient, który naprawia w warsztacie dwa samochody, mógłbym liczyć na rabat. Mechanik spytał – na jaki rabat? Więc zaproponowałem cenę 700 zł, a mechanik się zgodził. Zaoszczędziłem 40 zł, a więc zmniejszyłem cenę o 5%. Wiadomo, że nie jest to dużo, ale cieszy, bo za 40 zł można ugotować kilka obiadów. Czy nego...

Podsumowanie wydatków w październiku 2025

Wydałem dużo, zaoszczędziłem mało W październiku najwięcej pieniędzy wydaliśmy na spłatę kredytu hipotecznego oraz prace wykończeniowe w domu, który kończymy budować. Łącznie wydatki związane z budowanym domem stanowiły 51% ogółu naszych wydatków. Myślę, że to nie mało i raczej brak perspektyw w najbliższej przyszłości, aby wydatki te znacząco zmniejszyć. Sama rata kredytu wynosi ponad 5 000 zł. W dodatku dom wymaga jeszcze sporych nakładów na jego całkowite wykończenie.   Spora część wydatków, bo aż 8%, to wydatki związane z prowadzoną działalnością gospodarczą - podatki, ZUS, usługi obce itd. Przy czym wydatki te są jak najbardziej uzasadnione, ponieważ zarobki z działalności gospodarczej przewyższają koszty. Zatem takie koszty mało bolą i właściwie można by je pominąć. Ponad 7% kosztów wydaliśmy na zakup jedzenia do celów domowych. Na tle poprzednich miesięcy, gdy proporcja nie spadała poniżej 10%, jest to bardzo dobry wynik. Niestety, ale to nie nasza zasługa oszczędnego...