Oszczędzam na wodzie z przyczyn ekonomicznych i ekologicznych. Kurczące się zasoby słodkiej wody oraz zasoby finansowe, to dwa dobre powody, aby oszczędzać na wodzie.
Oto moje sposoby:
- zmywarka. Myję ręcznie jedynie naczynia, które nie mogą być myte w zmywarce. Natomiast w zmywarce używam trybu eco lub najkrótszego programu. Jeżeli nie wkładasz tłustych, zaschniętych, brudnych naczyń, to spokojnie możesz myć na krótkim programie.
- przy umywalce przykręciłem lekko zawór na wężyku doprowadzającym wodę do kranu. Dzięki temu domownicy nie odkręcają wody na 100%, ale w mniejszym zakresie, a więc zużywamy mniej wody.
- kiedy wymieniam filtr w dzbanku filtrującym, co wymaga dwukrotnego przelania dzbanka wodą, to podlewam nią kwiaty.
- wodą po gotowaniu jajek też podlewam kwiaty, ponoć dobrze im robią mikroelementy wytrącane z jajek podczas gotowania.
- myjąc zęby, lub goląc się zakręcam kran. A niedawno kupiłem golarkę elektryczną, więc to też jest jakaś oszczędność na wodzie.
- kiedy biorę prysznic, to zakręcam wodę na czas namydlania.
- zdarza mi się nie kąpać codziennie. Uwierzcie mi, że to nic strasznego, wcale na drugi dzień nie śmierdzę starymi skarpetami lub pachami. Jeżeli jednak macie brudną pracę lub hobby, to raczej codzienny prysznic jest wskazany.
- do mycia podłóg używam wody z suszarki (tej bębnowej, nie tej do włosów). Aczkolwiek to się zdarza bardzo rzadko, tak rzadko jak myję podłogi. A z reguły, gdy to się dzieje, to i tak zapominam o wodzie z suszarki. Ale jest to dobry pomysł, wart zapamiętania.
- oszczędzam też na kupowanej wodzie pitnej. Piję wodę z kranu filtrowaną w dzbanku Brita. Gdy wychodzę, to zabieram bidony z wodą dla siebie i dla rodziny. Niestety nie mam bidonu z filtrem, więc nie korzystam z dolewania wody ze źródeł publicznych. Wtedy (lub gdy nie mam swojego bidonu) oczywiście kupuję wodę. Niedawno zadziwiła mnie cena 1,5 litrowej butelki. Ostatnia cena jaką pamiętałem z czasów, gdy kupowałem regularnie wodę to było ok. 1,70 zł za Cisowiankę, a aktualnie butelka wody kosztuje prawie 3 zł.
- pojemniki na jedzenie, które biorę do pracy, myję w pracy. Nie zabieram brudnych do domu.
Na pewno znajdzie się jeszcze wiele pomysłów na oszczędzanie wody. Szkoda przelewać wodę i pieniądze, skoro sposobów na łatwe oszczędzanie jest mnóstwo.
Zapisz się na newsletter: https://pamosz.substack.com/