Za dużo kurtek, żeby wybrać jedną.
Czy Wy też macie to przytłaczające poczucie paraliżu, jeśli macie wybrać jedną rzecz spośród setek, tysięcy? Ja mam i bardzo go nie lubię.
Chciałem kupić kurtkę jesienną na Zalando. Wybrałem w filtrach rozmiar i zakres cenowy (200-350 zł). Do wyboru wyskoczyły mi 2604 kurtki. To zdecydowanie za dużo, żeby coś wybrać.
Taki wielki wybór mnie osobiście przytłacza. Mnogość fasonów, kolorów, materiałów, producentów i typów kurtek sprawia, że nie można zdecydować, która będzie najlepsza.
Chociaż z drugiej strony, skąd pragnienie posiadania najlepszej kurtki (rzeczy)? Ano pewnie stąd, że skoro się coś kupuje, to chce się mieć pewność, że dokonało się najlepszego wyboru. Raczej nikt świadomie nie zgadza się na noszenie byle czego pośród tysięcy możliwości. Raczej każdy szuka najlepszego wyboru, skoro taką dano możliwość.
I to jest właśnie pułapka, w którą wpadamy jako konsumenci. Aby wybrać najlepszą kurtkę będę musiał zamówić ich kilka, przymierzyć, porównać, podotykać i tak dalej. Być może trzeba będzie wybrać się do sklepów stacjonarnych, żeby mieć szersze namacalne porównanie.
Z powyższym wiąże się oczywiście znaczny wydatek czasu, energii, ale także pieniędzy. Już samo przejrzenie 2604 kurtek, a nawet małej części z nich, zajmie z pewnością kilkanaście, kilkadziesiąt minut. Następnie przymierzanie kurtek, ich porównywanie, podjęcie decyzji i odesłanie tych niechcianych to kolejne minuty, jak nie godziny. W końcu może zdarzyć się tak, że zamiast jednej kurtki zostawię sobie dwie, skoro będą równie idealne.
Jak skończy się historia wyboru kurtki? Tego jeszcze nie wiem, ponieważ na ten moment przytłaczająca mnogość wyboru zniechęciła mnie do zakupów. Być może zostanę przy swojej dotychczasowej kurtce. Skoro kiedyś ją wybrałem, to musiała być idealna, a jeśli jeszcze da się ją nosić, to po co kupować nową?
Zapisz się na newsletter: https://pamosz.substack.com/